Co dokładnie porównują badania: cyfrowe podręczniki a papier
Spór „cyfrowe podręczniki kontra papier” rzadko dotyczy samej technologii. Zwykle chodzi o skuteczność uczenia się, poziom zrozumienia tekstu, koncentrację, zdrowie uczniów oraz koszty. Badania z ostatnich lat pozwalają precyzyjniej odpowiedzieć, w jakich sytuacjach ekran pomaga, a kiedy przeszkadza. Dobry wybór formy nie jest ideologiczną deklaracją, tylko decyzją opartą na celu: uczenie się na pamięć? analiza tekstu? szybkie powtórki? długi esej?
Kluczowe pytanie brzmi: czy uczniowie lepiej rozumieją i zapamiętują treści z papieru, czy z ekranu? Druga grupa pytań dotyczy: zmęczenia wzroku, jakości snu, motywacji, dostępu do materiałów i wygody pracy. Zderzenie wyników badań pokazuje, że odpowiedź nie jest zero-jedynkowa – w części obszarów papier nadal wygrywa, w innych cyfrowe podręczniki oferują przewagę, której nie da się odtworzyć w formie drukowanej.
Jak badacze sprawdzają „wyższość” papieru nad ekranem
Większość badań porównawczych przebiega w podobny sposób: grupy uczniów lub studentów dostają ten sam tekst w dwóch formach – papierowej i cyfrowej. Po lekturze rozwiązują test sprawdzający rozumienie tekstu (pytania otwarte, wielokrotnego wyboru, streszczenie). Niekiedy dochodzą dodatkowe narzędzia – śledzenie ruchu oczu, pomiar czasu czy analiza notatek.
Pojawiają się też badania terenowe: szkoły wprowadzają e-podręczniki, a naukowcy porównują wyniki egzaminów, frekwencję, zaangażowanie oraz sposób korzystania z materiałów w dłuższym okresie. To właśnie takie projekty pokazują, że kluczowe nie jest samo „cyfrowe czy papierowe”, ale jak zaprojektowane są materiały, jak nauczyciel wprowadza je do pracy i czy uczeń ma przygotowane odpowiednie nawyki.
Najważniejsze obszary porównań
Badania nad cyfrowymi podręcznikami najczęściej opisują cztery grupy efektów:
- Rozumienie i zapamiętywanie – na ile uczniowie rozumieją treść i potrafią ją później odtworzyć lub zastosować.
- Tempo pracy i wygoda – szybkość czytania, łatwość wyszukiwania informacji, nawigacja po materiałach.
- Wpływ na zdrowie – oczy, postawa ciała, sen, poczucie zmęczenia technologią.
- Aspekty organizacyjne i finansowe – dostępność materiałów, koszty dla szkoły i rodziców, możliwość aktualizacji treści.
Każdy z tych obszarów wypada inaczej, gdy porówna się np. ucznia szkoły podstawowej, maturzystę i studenta. W dodatku znaczenie ma rodzaj treści: tekst literacki, zadania z matematyki, schematy biologiczne czy mapy.

Co mówią badania o zrozumieniu tekstu: papier kontra ekran
Najczęściej cytowane meta-analizy z ostatnich lat wskazują na przewagę papieru w zrozumieniu tekstu, szczególnie wtedy, gdy lektura jest dłuższa, a zadania wymagają wnioskowania i łączenia informacji. Ta przewaga nie jest gigantyczna, ale powtarza się w wielu badaniach, zwłaszcza wśród młodszych uczniów.
Wyższe zrozumienie przy czytaniu z papieru
W licznych badaniach uczniowie czytający z papieru osiągali lepsze wyniki w testach rozumienia tekstu niż rówieśnicy korzystający z ekranów. Dotyczyło to zarówno prostych pytań faktograficznych, jak i bardziej złożonych zadań wymagających interpretacji. Co istotne, różnica nasilała się, gdy:
- tekst był dłuższy lub bardziej skomplikowany,
- uczeń miał ograniczony czas,
- sprawdzano szczegółowe informacje rozsiane w tekście.
Jedno z częściej komentowanych zjawisk to tzw. „iluzja zrozumienia”. Uczniowie czytający z ekranu częściej deklarują, że wszystko zrozumieli, natomiast ich wyniki w testach są niższe niż grupy papierowej. Badacze wiążą to m.in. z nawykami „przelatywania” tekstu wzrokiem, szybkim przewijaniem oraz przyzwyczajeniem do surfowania po internecie, gdzie pogłębiona lektura jest rzadsza.
Gdzie ekran nie ustępuje papierowi
Nie wszystkie wyniki faworyzują papier. Przy krótkich tekstach, prostych zadaniach testowych lub czytaniu „dla ogólnego orientowania się” różnice między papierem a ekranem często zanikają. Jeśli dodatkowo cyfrowy podręcznik jest dobrze zaprojektowany (prosty, bez zbędnych rozpraszaczy, z czytelną czcionką i odpowiednim kontrastem), wyniki potrafią być zbliżone.
W kilku badaniach studenci, którzy mieli możliwość robienia efektywnych notatek na ekranie (stylus, rozbudowany system adnotacji) osiągali porównywalne wyniki jak grupy papierowe. Sugeruje to, że kluczowa jest nie tyle sama forma, ile sposób pracy: podkreślanie, zapisywanie własnymi słowami, strukturyzowanie treści.
Czynniki, które zniekształcają wyniki badań
Przy interpretacji wyników porównań trzeba uwzględnić kilka nakładających się zjawisk:
- Nawyki cyfrowe – wielu uczniów kojarzy ekran z szybką, pobieżną konsumpcją treści (media społecznościowe, krótkie newsy). Ten styl przenosi potem na e-podręczniki.
- Interfejs urządzenia – różnica między czytnikiem e-ink a podświetlanym tabletem jest znacząca, podobnie jak między prostą aplikacją a „przeładowanym” portalem edukacyjnym.
- Oczekiwania uczniów – część badań pokazuje, że uczniowie zakładają, że na ekranie „idzie szybciej”, więc faktycznie czytają szybciej, ale gorzej.
Gdy w eksperymentach wyrównuje się tempo czytania (badani mają czytać równie wolno i uważnie, niezależnie od formy), różnice w zrozumieniu maleją, choć często nadal są zauważalne na korzyść papieru.
Koncentracja, rozproszenie i multitasking w świecie e-podręczników
Cyfrowy podręcznik rzadko jest używany w próżni. Zwykle to jedna z wielu otwartych aplikacji na ekranie, obok przeglądarki, komunikatorów czy gier. Badania nad uczeniem się z ekranów pokazują, że największym wrogiem cyfrowych podręczników nie jest sama technologia, tylko pokusa multitaskingu.
Rozproszenia cyfrowe i ich wpływ na uczenie się
Liczne obserwacje zajęć akademickich i szkolnych dowodzą, że uczniowie korzystający z laptopów lub tabletów w trakcie lekcji często przełączają się między zadaniem a innymi aktywnościami. Nawet krótkie zajrzenie na komunikator czy media społecznościowe znacząco obniża zdolność do przetwarzania informacji i zaburza „ciąg myślowy”.
Badania wskazują m.in. że:
- częste przełączanie okien wiąże się z niższymi wynikami testów,
- uczestniczenie w zajęciach online z wieloma otwartymi zakładkami pogarsza zapamiętywanie treści wykładu,
- uczniowie często nie doceniają negatywnego wpływu rozproszeń – sądzą, że „ogarniają”, choć wyniki temu przeczą.
W przypadku papieru ryzyko „ucieczki” w inne treści jest mniejsze – trzeba wstać, sięgnąć po telefon, otworzyć laptopa. Ten dodatkowy „tarcie” działa paradoksalnie jak sprzymierzeniec koncentracji.
Jak szkoły i nauczyciele ograniczają rozproszenia
Szkoły, które świadomie wdrażają cyfrowe podręczniki, wprowadzają jednocześnie reguły pracy z urządzeniem. W praktyce oznacza to m.in.:
- blokowanie dostępu do wybranych stron i aplikacji podczas lekcji,
- prace w trybie „pełnoekranowym” w aplikacji podręcznika,
- zasadę „ekran w dół” lub „pokrowiec zamknięty”, gdy nauczyciel tłumaczy nowe zagadnienie,
- wyraźne rozdzielenie czasu na samodzielną pracę i dyskusję, tak aby uczniowie nie „znikali” w ekranie.
Dodatkowo dobrze działają bardzo konkretne instrukcje: które strony otworzyć, jakie zadania włączyć, kiedy można podejrzeć rozwiązanie. E-podręcznik daje tu przewagę w postaci zadania krok po kroku, ale tylko wtedy, gdy nauczyciel ma kontrolę nad przebiegiem pracy.
Sposoby ucznia na utrzymanie uwagi przy e-podręczniku
Uczniowie mogą sami zminimalizować negatywny wpływ rozproszeń, wprowadzając kilka prostych nawyków:
- praca w trybie „nie przeszkadzać” – wyłączone powiadomienia,
- tylko jedna aplikacja – podręcznik lub notatki – widoczna na ekranie,
- krótkie bloki pracy (np. 20–30 minut) bez przerw na telefon,
- notowanie najważniejszych punktów na papierze, nawet jeśli tekst jest cyfrowy.
Zaskakująco dobrze działa prosta technika: odwrócenie nawyku. Zamiast co kilka minut zerkać na ekran telefonu, uczeń zaznacza w notatkach moment, kiedy „miał ochotę sprawdzić coś innego”. Samo uświadomienie sobie częstotliwości takich impulsów bywa motywacją do bardziej zdyscyplinowanej pracy.

Pamięć, głęboka obróbka treści i notowanie
Czytanie to tylko część procesu uczenia się. Równie ważne jest to, jak uczeń przetwarza informacje – czy robi notatki, czy zadaje sobie pytania, czy powraca do materiału. Tutaj różnice między papierem a cyfrowymi podręcznikami bywają szczególnie widoczne.
Dlaczego notatki ręczne nadal mają moc
Znane badania nad notowaniem na laptopie vs. odręcznie pokazują, że osoby piszące ręcznie lepiej zapamiętują kluczowe idee, bo są „zmuszone” do parafrazowania. Nie nadążają z dosłownym przepisywaniem, więc kondensują treść własnymi słowami, co uruchamia głębsze procesy poznawcze.
W kontekście e-podręczników widać podobny wzorzec:
- uczniowie często podkreślają tekst „na wszystko”, bo to szybkie i wygodne,
- notatki w aplikacjach bywają mechaniczne – kopiowanie fragmentów, wklejanie screenów,
- rzadziej dochodzi do świadomego streszczania i porządkowania informacji.
Połączenie cyfrowego podręcznika z analogowym notowaniem (np. zeszyt, fiszki) często daje bardzo dobre wyniki: wygodnie korzysta się z wyszukiwarki i multimediów, a pamięć wspiera się procesem pisania ręcznego.
Cyfrowe narzędzia, które wspomagają zapamiętywanie
To, że notowanie na klawiaturze bywa powierzchowne, nie oznacza, że cyfrowe narzędzia są skazane na porażkę. Kilka rozwiązań realnie wzmacnia proces uczenia się:
- fiszki w aplikacjach – systemy powtórek opartych na odstępach (spaced repetition) przypominają materiał dokładnie wtedy, gdy zaczyna się zacierać w pamięci,
- mapy myśli – programy do wizualnego porządkowania treści pomagają zobaczyć strukturę rozdziału, zależności między pojęciami i hierarchię informacji,
- hiperłącza w notatkach – możliwość powiązania konkretnego fragmentu podręcznika z własną notatką, ćwiczeniem czy filmem.
Badania nad efektywnością fiszek cyfrowych pokazują, że regularnie używane mogą przewyższać klasyczne kartki, bo aplikacja „pilnuje” powtórek. Kluczowe jest jednak to, by uczeń sam konstruował treść fiszek lub notatek, a nie tylko pobierał gotowe zestawy.
Głębokość przetwarzania a forma materiału
Z perspektywy psychologii poznawczej liczy się przede wszystkim głębokość przetwarzania, a nie sama forma. Mechaniczne przepisywanie tekstu do zeszytu jest równie mało skuteczne, jak bezmyślne podkreślanie na ekranie. Z kolei zadawanie sobie pytań, tworzenie własnych przykładów czy łączenie nowej wiedzy z wcześniejszą pamięcią sprawdzają się niezależnie od nośnika.
Cyfrowe podręczniki, jeśli są dobrze zaprojektowane, mogą wręcz prowokować do głębszego przetwarzania, np. przez:
- pytania kontrolne wplecione bezpośrednio w tekst,
- interaktywne zadania wymagające samodzielnego rozwiązania, zanim pokaże się odpowiedź,
- narzędzia do tworzenia osobistych „kolekcji” najważniejszych fragmentów.
Z kolei papier naturalnie sprzyja spokojnej, linearnej lekturze i robieniu notatek na marginesach, co przy tekstach wymagających skupienia wciąż stanowi silny atut.






