Jak zmienia się codzienność uczniów w nowoczesnym modelu nauczania, tj. w szkole bez dzwonków i ocen?

0
16
Rate this post

Jeszcze kilkanaście lat temu, każdy szkolny dzień wyglądał niemal identycznie – dzwonek wyznaczał początek i koniec lekcji, a oceny w dzienniku odzwierciedlały wiedzę danej osoby. Dziś coraz częściej pojawia się inny model – szkoła bez dzwonków i bez tradycyjnych stopni. Co to zmienia?

Cisza zamiast dzwonka

Szkoła bez dzwonków i ocen cyfrowych dla wielu osób, zwłaszcza tych przyzwyczajonych do starego trybu nauczania, wydaje się czymś dziwnym. Część ludzi uważa również, że szkoła bez dzwonków i ocen cyfrowych oznacza chaos. Tymczasem, w praktyce bywa wręcz przeciwnie.

Przykładowo – brak dzwonków, wbrew pozorom, uczy dzieci większej uważności na czas. Nowoczesne nauczanie zakłada, że lekcje nie kończą się nagłym sygnałem – zamiast tego nauczyciel i uczniowie wspólnie domykają temat, podsumowują wnioski, czasem kończą rozpoczętą dyskusję wcześniej, a czasem później. Tempo pracy jest bardziej elastyczne, a rozmowa nie jest brutalnie przerywana w połowie zdania. W wyniku tego, uczniowie uczą się zarządzania czasem. Nikt nie „wyrzuca” ich z klasy dźwiękiem. Trzeba samodzielnie pilnować planu dnia.

Brak ocen w dzienniku

Bardzo dużo emocji budzi rezygnacja z ocen cyfrowych. Skoro nie ma jedynek, ani szóstek, to skąd uczeń ma wiedzieć na jakim poziomie jest jego wiedza i umiejętności. To bardzo proste. Zamiast oceny pojawia się informacja zwrotna, która jest opisowa i szczegółowa. Uczeń nie słyszy jedynie, że dostał trójkę czy czwórkę. Dostaje komunikat co zrobił dobrze, nad czym powinien jeszcze popracować i jakie postępy zrobił w ostatnich tygodniach.

Motywacja do nauki

W tradycyjnym systemie motywacja do nauki dla większości uczniów przychodziła z zewnątrz i była nią ocena – szóstka to nagroda, a jedynka to kara. W nowoczesnym modelu coraz częściej mówi się o motywacji wewnętrznej. Nowoczesne nauczanie stara się obudzić w dzieciach chęć do bycia coraz lepszą wersją siebie, z własnej woli. Pragnie uświadomić im, że to jak bardzo będą chcieli się rozwijać, będzie mocno wpływać na ich dorosłe życie.

Nie da się oczywiście ukryć, że taka szkoła bez ocen wymaga też większej dojrzałości. Uczeń musi nauczyć się zadawać sobie pytania: czego jeszcze nie rozumiem? Co mogę poprawić? Co już potrafię? To trudne, ale buduje samodzielność.

Rola nauczycieli

Nowoczesny model nauczania dość mocno wpływa też na rolę nauczycieli. Ponieważ przestaje wystawiać uczniowi oceny, to staje się przez to bardziej mentorem niż sędzią. W nowoczesnym nauczaniu rozmowa o postępach zastępuje jednostronne ocenianie, a cała relacja nauczyciel-uczeń ma bardziej partnerski charakter. Sprawia to, że u uczniów znika lęk przed kompromitacją przy tablicy oraz częściej zadają oni pytania nauczycielom.

Nie da się ukryć, że dla nauczycieli oznacza to jednak konieczność poświecenia większej ilości czasu i większego zaangażowania. Informacja opisowa jest bardziej pracochłonna niż wpisanie cyfry.

Rola rodziców

W nowoczesnym modelu nauczania bez ocen i dzwonków, większe zaangażowanie wymagane jest nie tylko od nauczycieli, ale także od rodziców uczniów. Brak ocen oznacza brak prostego wskaźnika postępów. Zamiast patrzeć na średnią, trzeba wczytać się w opis, porozmawiać z dzieckiem, zrozumieć jego mocne i słabsze strony. Ma to jednak też dużą zaletę – daje pełniejszy obraz tego, jak dziecko się rozwija i wzmacnia relacje rodzic-pociecha.

Czy to model dla każdego?

Szkoła bez dzwonków i ocen nie jest rozwiązaniem uniwersalnym. Z pewnością jest to dobra opcja dla dzieci, które odczuwają naturalną ciekawość świata, nauki i chcą się rozwijać. Codzienność uczniów w nowoczesnym modelu nauczania jest też bardziej wymagająca, ponieważ oparta na samodzielności. Nie wszystkie dzieci potrafią się do tego przystosować.

Na rodzicach również ciąży duża odpowiedzialność, ponieważ muszą oni na bieżąco kontrolować wyniki swoich pociech i to w sposób trudniejszy, tj. wymagający większej ilości czasu i zaangażowania niż tylko sprawdzenie ocen w dzienniku. Jeśli rodzic nie jest na to przygotowany, nie ma czasu lub chęci na takie poświęcenie to być może jest to moment kiedy warto przenieść dziecko do nowej szkoły stosującej bardziej tradycyjne metody nauczania.

Artykuł został zweryfikowany pod kątem merytorycznym przez Niepubliczną Ogólnokształcącą Szkołę Muzyczną I Stopnia SONUS w Radomiu.